piątek, 28 listopada 2014

417. Warto było czekać










       Migdałowo  kakaowa quinoa  * z gruszkami, daktylami i       ostreopestem mielonym . Podana z     surowymi pistacjami  , granatem i mleczkiem kokosowym

* ugotowana na napoju migdałowym


Wreszcie po 4 miesiącach oczekiwania mam płytkę jednego z moich ulubionych zespołów.

Teraz już wiem, co będzie lecieć  w głośnikach w moim pokoju xD








A dziś pora zmierzyć się z zadaniami genetycznymi i rozprawką ....

16 komentarzy:

  1. pysznie skomponowałaś smaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba w końcu kupię tą quinoę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gruszka, daktyle i pistacje to pyszny początek piątku :)
    Zobaczyłam wczoraj to zdjęcie na fb i od razu wiedziałam, ze się tu dziś pojawi ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jeszcze z autografem - cierpliwość popłaca :)
    Ile granatu w msieczce, pycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) wybuchowo!
      I przupomniałas mi o komksie ktorej chyba od wakacji nie jadlam!

      Usuń
  5. Wszystko aż się nie mieści w miseczce :D Trzeba przyznać, że bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle marzę żeby spróbować tych pistacji! :)
    No i zdecydowanie było warto!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że masz taką płytę! Widać, że lubisz ten zespół :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miseczka wypełniona po brzegi pysznościami <3
    Też bardzo lubię ten zespół, zazdroszczę płyty! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie czekanie tylko potęguję radość i przyjemność słuchania :) Ja czekałam ponad 4 miesiące na koncert i też się nie zawiodłam :) bo ogólnie muzyka nigdy nie zawodzi, to coś więcej niż treść...

    OdpowiedzUsuń
  10. Micha zdrowia :)
    Dogadzasz zmysłom :D

    OdpowiedzUsuń
  11. miseczka przepełniona pysznościami, najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że tu zaglądasz i było by mi miło,jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz
Anonimie podaj swój nick lub imię, bo ja też się ujawniłam i ty zrób podobnie :)